Za nami drugi dzień mistrzostw Europy w szachach. Turniej w Katowicach ma wyjątkowego uczestnika, który przełamuje bariery
Jedyne, co Łukasz może robić, to ruszać gałkami ocznymi. Dzięki temu, że technologia jest już mocno zaawansowana, pozwala Łukaszowi korzystać z komputera. Ma przed sobą ekran, pod tym ekranem są specjalne kamery, które wychwytają jego ruchy gałek ocznych i dzięki temu może swobodnie poruszać się kursorem i obsługiwać różne aplikacje, między innymi właśnie szachy. Ponieważ żyjemy w dobie internetu, to stało się to taką furtką i oknem na świat, dzięki temu możemy brać udział w takich turniejach jak ten - tłumaczy Pawłowicz-Pawłowski.
To nie jest jeszcze taka normalna procedura, dlatego cieszymy się, że patrzy się na Łukasza coraz przychylniej i w związku z tym organizatorzy i sędziowie coraz chętniej dopuszczają go do turniejów. Organizacja FIDE też pomalutku otwiera się na tego typu przypadki i dobrze, bo jednak są ludzie, dla których jest to jedyna możliwość, żeby w ten sposób swoją pasję kultywować. W przypadku Łukasza to jest jedna z tych rzeczy, która bardzo mu pomaga w trzymaniu się przy życiu, nazwijmy rzeczy po imieniu. Te filary to jest właśnie jego głęboka religijność plus pasja do szachów, dzięki temu mimo tego ciężkiego schorzenia ma po co żyć, a także oczywiście opieka rodziców, dla których jest oczkiem w głowie - dodaje asystent Nowaka,
który sam również jest szachistą.
Do rywalizacji zgłosiła się rekordowa liczba ponad 500 uczestników, w tym ponad 100 arcymistrzów. Dla niektórych turniej tak wysokiej rangi, który odbywa się dzięki wsparciu między innymi Miasta Katowice oraz Ministerstwa Sportu i Turystyki, stanowił motywację do powrotu do szachowej rywalizacji po dłuższej przerwie.
Praktycznie nie grałem w szachy od dwóch lat, nawet dłużej. Pracuję zawodowo, jestem adwokatem i to jest moje źródło utrzymania. Tutaj zrobiłem sobie małą przerwę od nieaktywności. Myślę, że za granicę raczej bym się nie wybrał - tłumaczy arcymistrz Michał Olszewski,
który rozpoczął turniej od dwóch wygranych partii.
Jest tutaj też kilku takich szachowych emerytów, którzy właśnie w ramach takiej odskoczni od codzienności przyjechali, więc to też w pewien sposób jest dobre dla środowiska. Na przykład wielu juniorów na mnie teraz poluje, bo wiedzą, że jestem już, można powiedzieć, dziadkiem szachowym, więc na pewno zarobią trochę w rankingu. Więc tak, to też dobrze, że takie dinozaury też powychodziły ze swoich jaskiń. Jest to bardzo rozwojowe dla naszego środowiska w kontekście osób w wieku 14, 16, 18 lat, które do czegoś aspirują i dzięki tej imprezie mogą naprawdę zmierzyć się z licznymi arcymistrzami - podkreśla Olszewski.
Indywidualne Mistrzostwa Europy w Katowicach potrwają do 19 kwietnia. To jedna z najważniejszych szachowych imprez w tym roku w Polsce, ale niejedyna. W maju najlepsi szachiści świata przyjadą do stolicy. Po raz kolejny w Warszawie odbędzie się turniej Super Rapid & Blitz Poland, który tradycyjnie zainauguruje cykl Grand Chess Tour. Będzie to już piąta edycja prestiżowych zawodów.









